W najbliższy piątek usłyszymy koncert Mozarta wykonywany na klarnecie basetowym. Co to za dziwny instrument, śpieszymy z opisem

Jarosław Wnorowski
Jarosław Wnorowski
Krzysztof Grzybowski należy do grona najwybitniejszych polskich klarnecistów młodej generacji. Jako jedyny Polak ukończył z wyróżnieniem studia mistrzowskie u legendy klarnetu Sabine Meyer (Musikhochschule Lübeck). Po studiach mistrzowskich kontynuował studia kameralne pod kierunkiem prof. Wolfganga Meyera oraz prof.Eduarda Brunnera (Hochschule für Musik Karlsruhe).
Krzysztof Grzybowski należy do grona najwybitniejszych polskich klarnecistów młodej generacji. Jako jedyny Polak ukończył z wyróżnieniem studia mistrzowskie u legendy klarnetu Sabine Meyer (Musikhochschule Lübeck). Po studiach mistrzowskich kontynuował studia kameralne pod kierunkiem prof. Wolfganga Meyera oraz prof.Eduarda Brunnera (Hochschule für Musik Karlsruhe). strona artysty
Gdyby Mozart wiedział, że jego koncert klarnetowy w tonacji A-dur i skatalogowany pod numerem KV 622, stanie się takim, jak byśmy dziś powiedzieli "kasowym hitem", to napisałby ich pewnie jeszcze kilka. W najbliższy piątek (8. kwietnia o godz. 19), w sali Filharmonii Zielonogórskiej, znakomity klarnecista młodego pokolenia - Krzysztof Grzybowski - zagra go na klarnecie basetowym, zwanym także „klarnetem mozartowskim”. To dłuższy klarnet w stroju A, z dodatkowymi klapami do wydobycia niższych dźwięków. Prawdopodobnie nikt nigdy wcześniej nie grał tego koncert na takiej odmianie klarnetu w Zielonej Górze.

Stadler i zagubiony rękopis

Wolfgang Amadeusz Mozart skomponował swój jedyny koncert na klarnet solo i orkiestrę w październiku 1791 w Wiedniu. Był on dedykowany słynnemu w tamtych czasach klarneciście Antonowi Stadlerowi. Instrument nie był wtedy tak popularny jak obecnie, a jego budowa była mniej "przyjazna" dla grającego. Widać we wcześniejszych kompozycjach Mozarta, że klarnet nie był nawet brany pod uwagę w partyturach, a kiedy już zaczął się w nich pojawiać, pełnił bardziej rolę kolorystyczną. Później, kiedy mistrz poznał jego piękną barwę i możliwości techniczne, klarnety zaczęły pełnić pełnoprawną rolę w orkiestrze. Zwieńczeniem przygody Mozarta z klarnetem (wcześniej pisał dużo m.in. na zespoły kameralne z użyciem klarnetów i smyczków czy innych instrumentów dętych) stał się jego koncert w tonacji A-dur, którego prapremiera odbyła się w Pradze 16 października 1791. Po śmierci Mozarta (w grudniu 1791 r.) wdowa po nim - Konstancja - upomniała się o zwrot rękopisu partii solowej klarnetu, którą to Mozart przesłał Stadlerowi. Ten twierdził, że "go zgubił", ale pokazało się, że po prostu go sprzedał. Cóż, jak mówi stare przysłowie: "Pieniądze nie śmierdzą".

Mozart w Hollywood

Koncert klarnetowy Mozarta z uwagi na piękną linię melodyczną był wykorzystywany licznie w filmach. Najczęściej kojarzymy go z tłem muzycznym "Pożegnania z Afryką" - opowieścią o życiu duńskiej pisarki - Karen Blixen. Główną rolę grała w nim Meryl Streep. W oscarowym filmie z 1985 r. w reżyserii Sydneya Pollacka, występowali także: Robert Redford, Klaus Maria Brandauer czy Michael Kitchen. Wykorzystano go także w fimlie "27 sukienek" z 2008 w reżyserii Anne Fletcher czy bardzo znanym w Polsce "Jak zostać królem" z 2010 roku. Lista ta jest znacznie dłuższa.

Klarnet basetowy i rożek basetowy hmm.. to już nie to samo

Krzysztof Grzybowski, który jest uczniem m.in. słynnej niemieckiej klarnecistki Sabine Meyer, gra koncert Mozarta na klarnecie basetowym. To dość rzadko wykorzystywany w Polsce instrument, często nazywany "klarnetem mozartowskim". Jest w stroju A, ale jest dłuższy i ma więcej dodatkowych dźwigni w swojej dolnej części, które pozwalają na wydobycie niższych dźwięków aż do c (w pisowni), podczas gdy zwykle dolna skala kończy się na e lub es. To pozwala klarneciście na różne ciekawe kontrasty kolorystyczne w ponad trzech oktawach choć obsługa tych dodatkowych dźwigni wcale nie jest taka banalna. Z uwagi na dwa systemy budowy klarnetów tzw. niemiecki (oni zawsze muszą coś robić po swojemu) i bardziej popularny na świecie tzw. system Boehma (czasami nazywany francuskim) formy baset klarnetów różnią się lokalizacją dodatkowych dźwigni. Obsługują je kciuk prawej ręki oraz małe palce obu rąk. Ceny instrumentu? Hmm, to drogie hobby. Model znanego producenta - firmy Buffet Crampon z Paryża, to ponad 50 tysięcy złotych. Dla porównania profesjonalny klarnet A to wydatek "zaledwie" około 15 tysięcy złotych. Wspomniałem o rożku basetowym (ang. nasset horn). To także kolejna odmiana klarnetu, choć ta posiada inny strój (zwykle F - dla potrzeb orkiestr symfonicznych lub Es - dla potrzeb orkiestr dętych, gdzie ta odmiana jest często używana). Klarnet i rożek basetowy różnią się wtedy także budową. Rożek posiada metalowy łącznik (ja w saksofonie) łączący korpus z ustnikiem, a na końcu skierowaną ku górze tak zwaną czarę (też jak w saksofonie). Rożek basetowy w stroju F ma taki sam ustnik jak klarnet altowy Es, który jest nieco większy.

Prezentacja (film po angielsku)

Wyjątkowość koncertu w Zielonej Górze

Ja zapewnia solista wieczoru, Krzysztof Grzybowski:

Smaczku wykonania koncertu klarnetowego Mozarta w Zielonej Górze, będzie to, że zagram go na klarnecie basetowym. Zwykle te utwór gra się na standardowym klarnecie sopranowym w stroju A, przez co nie ma możliwości zaprezentowania niższych dźwięków tego pięknego instrumentu, z którym związałem swoje życie artystyczne. Do grania na klarnecie basetowym nakłoniła mnie m.in. Sabine Meyer, która go także używa i popularyzuje.

Grzybowski, jak podaje Uniwersytet Muzyczny im. F. Chopina w Warszawie:

należy do grona najwybitniejszych polskich klarnecistów młodej generacji. Jako jedyny Polak ukończył z wyróżnieniem studia mistrzowskie u legendy klarnetu Sabine Meyer (Musikhochschule Lübeck). Po studiach mistrzowskich kontynuował studia kameralne pod kierunkiem prof. Wolfganga Meyera oraz prof.Eduarda Brunnera (Hochschule für Musik Karlsruhe). Absolwent Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Białymstoku w klasie prof. Mirosława Pokrzywińskiego oraz PSM II st. w Białymstoku w klasie prof. Beniamina Przeździęka. Jest pomysłodawcą i założycielem zespołu Amadeus Wind Ensemble, utworzonego z myślą o upamiętnieniu 225. rocznicy śmierci Wolfganga Amadeusza Mozarta, w którego skład wchodzą członkowie jednej z najlepszych orkiestr świata, London Symphony Orchestra, najwybitniejsi polscy instrumentaliści, soliści oraz członkowie najlepszych polskich orkiestr. Koncert inaugurujący działalności zespołu odbył się w Teatrze Wielkim Operze Narodowej 4 grudnia 2016 roku. Zespół zyskał ogromną aprobatę Sir Neville Marrinera, który był od początku bardzo zaangażowany w projekt i z ogromną chęcią przyjął zaproszenie do Polski.

Ja, jako klarnecista, z ponad 31-letnim aktywnym stażem, także namawiam gorąco do obejrzenia i wysłuchania tego koncertu w Zielonej Górze, w piątek 8. kwietnia 2022 r. (godz. 19). Taka okazja może się szybko nie powtórzyć. Warto już teraz nabyć sobie bilety.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Telefunken

Telefunken 40FG6010

829,00 zł

kup najtaniej

Hisense

Hisense 55A7GQ

2 599,99 zł

kup najtaniej

Panasonic

Panasonic Corp. TX65LX650E

3 587,19 zł

kup najtaniej

Sony

Sony XR-48A90K

6 649,00 zł

kup najtaniej

Hisense

Hisense 65A7GQ

3 699,99 zł

kup najtaniej

JVC

JVC LT-50VAQ6100

1 807,94 zł
Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie