ZIELONA GÓRA Aż 817 drzew zostanie wyciętych w Parku Braniborskim. Dlaczego?

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
Miasto przejęło las i w 2014 roku utworzyło w nim Park Braniborski, który wymaga odpowiedniej pielęgnacji, w tym wycinki drzew
Miasto przejęło las i w 2014 roku utworzyło w nim Park Braniborski, który wymaga odpowiedniej pielęgnacji, w tym wycinki drzew Natalia Dyjas-Szatkowska, Archiwum GL
Wiele emocji podczas wtorkowej (25 maja) sesji wywołała sprawa wycinki 817 drzew w Parku Braniborskim w Zielonej Górze. Liczba przeraziła niektórych radnych, więc pytań było sporo. Ostatecznie zgodzili się oni na to. Dlaczego?

Wiceprezydent Dariusz Lesicki podkreślał, że Park Braniborski jest chętnie odwiedzany przez mieszkańców, a niestety jest tam niebezpiecznie, bo wiele drzew jest obumarłych. Stąd konieczność ich wycięcia.

Radni Koalicji Obywatelskiej dopytywali, na jakiej podstawie wytypowano drzewa do wycinki, czy konsultowano to z mieszkańcami, zwłaszcza inicjatorami powołania Parku Braniborskiego. Podkreślali, że wycinka drzew zawsze wywołuje sprzeciw zielonogórzan, dlatego trzeba mieć pewność, że jest ona konieczna.

817 drzew do wycięcia w Parku Braniborskim

Jak napisano w uzasadnieniu uchwały, wykonanie niezbędnych zabiegów pielęgnacyjnych na potrzeby ochrony przyrody na terenie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego "Park Braniborski” zostało opracowane na podstawie przeglądu zadrzewienia wykonanego w grudniu 2020 r., na podstawie inwentaryzacji opracowanej przez uprawnionego leśnika.

Usuniętych ma zostać 817 drzew rosnących na obszarze ok. 24 ha.

Celem zabiegów ma być usunięcie drzew i krzewów obumarłych, zamierających lub zagrażających bezpieczeństwu powszechnemu w postaci złomów, wywrotów w tym drzew zawieszonych przy ciągach spacerowych, sieciach napowietrznych i w sąsiedztwie obiektów budowlanych.

Trzeba zobaczyć, co się tam dzieje, by nie mieć wątpliwości, że wycinka drzew jest konieczna

Wiceprezydent Lesicki tłumaczył, że leśnik wskazał przede wszystkim miejsce, o które wnioskowali sami mieszkańcy, przy ich domach, ścieżkach, którymi codziennie przechodzi wiele osób.

Radny Mariusz Rosik, także leśnik z wykształcenia, przekonywał radnych, że gdyby przeszli się po Parku Braniborskim nie mieliby wątpliwości, że trzeba to szybko zrobić.

- Tam jest wiele suchych drzew. Dlaczego? Bo wina zmiany klimatu. Dlatego wiele stuletnich sosen wymaga wycinki. Tak jest i tak się będzie działo w najbliższych latach – tłumaczył Mariusz Rosik.

Jedyną wątpliwość jaką, miał radny, dotyczyła tego, że inwentaryzacja została wykonana zimą. Nie było liści, teraz lepiej widać, które drzewa są obumarłe lub wymagają odpowiedniej pielęgnacji. Może więc warto pokusić się o dodatkową analizę?

Wycięta zostanie przede wszystkim sosna zwyczajna

Radny Paweł Zalewski podkreślał, że ta wycinka jest na wniosek mieszkańców, którzy obawiają się o swoje bezpieczeństwo.

- Zwykle jestem przeciwko wycince drzew. Przyznam szczerze, że liczba 817 drzew zrobiła na mnie wrażenie. Ale jak zapoznałem się z wykazem i mapami, które otrzymałem z urzędu miasta, inaczej na sprawę spojrzałem – mówił radny Jacek Budziński i zachęcał, by te dokumenty przesłać innym radnym.

Do wycięcia są przede wszystkim sosny zwyczajne, niewiele brzóz czy robinii akacjowych.

Radny Filip Gryko przypomniał, że wiele emocji było też w przypadku wycinki drzew w Dolinie Gęśnika. Wiele osób myślało, że teren mocno ucierpi, jeśli usunie się z niego ponad 700 drzew. Tak się nie stało. Poza tym trzeba dać innym drzewom warunki do rozwoju.

Przypomniano, że o sprawie bezpieczeństwa w Parku Braniborskim mówiła też dyrektor Szkoły Podstawowej nr 7. Przez to miejsce przechodzi codziennie wielu uczniów, a obumarłe drzewa zagrażają ich bezpieczeństwu.

Podczas dyskusji na temat Parku Braniborskiego i zieleni w mieście radny Tomasz Nesterowicz podkreślił, że przydałby się w Zielonej Górze ogrodnik miejski, który zadbałby o odpowiednią pielęgnację drzew.

WIDEO: Zielona Góra. 38. sesja Rady Miejskiej w Zielonej Górze. 30.03.2021

Park Braniborski to nie park, tylko las

Prezydent Janusz Kubicki przypomniał, że Park Braniborski jest parkiem tylko z nazwy. To jest po prostu las. Dlatego konieczne są wycinki i odpowiednia pielęgnacja drzew, by zielonogórzanie mogli bezpiecznie z tego miejsca korzystać.
Część radnych podkreślała, by nie dziwić się różnym pytaniom, bo sprawa powinna być dokładnie przeanalizowana. A do projektu uchwały dołączone dokumenty (choćby te przesłanie w trakcie sesji), by radni mogli dokładnie zapoznać się z tematem.
Jak zaznaczył Jacek Budziński, nie byłoby emocji, gdyby wcześniej poinformować o tym wszystkim mieszkańców, choćby udostępniając im link do raportu z analizy sytuacji w Parku Braniborskim.

Ostatecznie uchwała została przyjęta. **Zobacz też, co powstanie na miejscu wyciętego lasu**

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stasia Zołza

Skoro miasto na gdzieś radnych to co dopiero mieszkańców.

A hasło bezpieczeństwo mieszkańców - to hasło wytrych, którym można załatwić wszystko co rośnie na TEJ ziemi.

Dodaj ogłoszenie