Zielona Góra. Budżet obywatelski do skasowania? Może tak się stać. Co o tym sądzą mieszkańcy

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
Zielona Góra od dziesięciu lat co roku przeprowadza budżet obywatelski. Czy w 2023 roku nie będziemy głosować na wskazane przez zielonogórzan zadania?
Zielona Góra od dziesięciu lat co roku przeprowadza budżet obywatelski. Czy w 2023 roku nie będziemy głosować na wskazane przez zielonogórzan zadania? Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Czy w przyszłym roku zielonogórzanie nie będą zgłaszać zadań do budżetu obywatelskiego? Być może tak się stanie. Ustawa pozwala samorządom w tym roku zawiesić to przedsięwzięcie, by zaoszczędzić pieniądze. Co o tym pomyślę sądzą mieszkańcy?

Zielona Góra była jednym z pierwszych miast w kraju, która wprowadziła budżet obywatelski. Nikt nie kazał tego robić, nie było ustawy czy innych przepisów, które pojawiły się później. O tego czasu minęło już 10 lat. Budżet obywatelski przez ten czas się zmieniał. Mieszkańcy mieli swoje uwagi.

Zielona Góra od dziesięciu lat co roku przeprowadza budżet obywatelski. Czy w 2023 roku nie będziemy głosować na wskazane przez zielonogórzan zadania?

Zielona Góra. Budżet obywatelski do skasowania? Może tak się...

Budżet obywatelski 2023 - co się z nim stanie?

Chodziło o to, by szansę na zdobycie pieniędzy miały osiedla w całym mieście. Przez te 10 lat wiele w mieście się zmieniło. Nie tylko drogi czy chodniki. Pojawiły się w mieście rzeczy, jak sam przyznaje prezydent Janusz Kubicki, których urzędnicy nigdy by nie wymyślili. To zasługą mieszkańców jest m.in. domek dla ptaków - jerzyków, tablica wskazująca stan zanieczyszczenia powietrza, kolorowe, z winogronami śmietniki i gazony, napis na Winnym Wzgórzu (I love Zielona – choć miało być I love Zielona Góra.
Teraz prezydent Janusz Kubicki przygotowuje budżet na rok 2023. Wiadomo, łatwo nie będzie. Trzeba szukać oszczędności. A jednym ze sposobów miałaby być likwidacja w tym roku budżetu obywatelskiego. Pozwalają na to wprowadzone przepisy. Wcześniej ustawa zobowiązywała samorządy, by na swoim terenie takie inicjatywy co roku przeprowadzać.
Prezydent się zastanawia. Dwóch radnych klubu Zielona Góra przygotowało już stosowną uchwałę, by w tym roku budżetu obywatelskiego nie było. Na wtorkowej nadzwyczajnej sesji jednak radni wycofali ją z porządku obrad. Powód? Niewłaściwe uzasadnienie…

Zielona Góra od dziesięciu lat co roku przeprowadza budżet obywatelski. Czy w 2023 roku nie będziemy głosować na wskazane przez zielonogórzan zadani
Zielona Góra od dziesięciu lat co roku przeprowadza budżet obywatelski. Czy w 2023 roku nie będziemy głosować na wskazane przez zielonogórzan zadania? Archiwum GL, Mariusz Kapała, Jacek Katos

Co o likwidacji budżetu obywatelskiego mówią mieszkańcy Zielonej Góry?

Kiedy tylko mieszkańcy dowiedzieli się, że jest możliwość zawieszenia budżetu obywatelskiego (pisaliśmy o tym na naszych łamach), rozgrzała dyskusja.
Jak zwykle, zdania mieszkańców są podzielone.
- Budżet obywatelski zmienił miasto. Spowodował, że w wielu przypadkach łatwiej nam żyć, bo mamy nowy chodnik, siłownię pod chmurką, plac zabaw dla dzieci – wylicza Stefania Rolnicka z Zielonej Góry. – Nie pozbawiajmy nas tej możliwości decydowania o swoim najbliższym otoczeniu. Rozumiem, że jest trudna sytuacja, że trzeba szukać oszczędności, ale całkowita likwidacja nie byłaby dobra. Może zmniejszyć o połowę pulę pieniędzy do podziału, zamiast 6 w tym roku przeznaczyć 3 mln zł?
Podobnego zdania jest Renata Wolińska, która podkreśla, że mieszkańcy są zaangażowani, co jest bardzo dobrą postawą obywatelskiego. Nie odzwyczajajmy ich od tego, że mają wpływ na rozwój miasta. Bo przestaną się interesować tym, co wokół nich się dzieje.

- Nic się nie stanie, jak raz budżetu obywatelskiego nie będzie – uważa Stanisław Kawalerowicz. – I tak ciągle te same dzielnice wygrywały i zgarniały całą pulę. No i na co? Na jakieś głupoty. A my jak nie mieliśmy drogi zrobionej i chodników, tak dalej nie mamy…
Franciszek Szymkowiak dodaje: - Kiedyś nie było budżetu obywatelskiego i jakoś żyliśmy, i miasto funkcjonowało. Jak trzeba zaoszczędzić, to oszczędzajmy. Wolę likwidację budżetu obywatelskiego niż droższe bilety w miejskich autobusach.
- A mnie to jest obojętne, jak prezydent i radni zdecydują, tak będzie – mówi Igor Naskręt. – Wiele rzeczy się zmienia, świat się zmienia, a my musimy się do tego dostosować i tyle.

Zobacz też wideo, co miało być w Zielonej Górze, ale się nie udało:

O czym marzyła przez lata Zielona Góra? Wcale nie o tramwajach, jak chcą złośliwi. Wiele się o tych inwestycjach mówiło. Wywoływały one wiele emocji. Jedni bardzo chcieli, by te marzenia się spełniły, inni pukali się w czoło. Jaka byłaby dziś Zielona Góra, gdyby te planowane zadania stały się rzeczywistością?  Czy te niespełnione marzenia, kiedyś zostaną kiedyś zrealizowane?

To miało powstać w Zielonej Górze, ale się nie udało. O czym...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nowe narządzie do walki z cyberprzestępczością od CERT Polska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obiektywny
Nie ma większej bzdury niż budżet obywatelski. Prezydent, burmistrz rzeczy potrzebne miastu powinni umieścić w budżecie. Dlaczego mieszkańcy mają chodzić i zbierać podpisy za czym co im i tak się należy. Od czego jest radny ? Co to jakaś łaska jest.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie