RPO w obronie niezależności mediów. Marszałek idzie w zaparte

Robert Bagiński
Marszałek Elżbieta Polak próbowała wywierać bezprawny wpływ na kierownictwo gazety.
Marszałek Elżbieta Polak próbowała wywierać bezprawny wpływ na kierownictwo gazety. archiwum
Marszałek województwa odpowiedziała na pismo Rzecznika Praw Obywatelskich, który interweniował po tym, jak politycy próbowali wywierać wpływ na skład redakcji GL, a także treść i formę publikowanych w niej artykułów. Nie spuszcza z tonu, ale też nie formułuje już niezgodnych z prawem żądań.

Przypomnijmy, że po opublikowaniu przez GL artykułów na temat afery „praca za seks” w gorzowskim WORD, marszałek Elżbieta Polak próbowała wywierać bezprawny wpływ na kierownictwo gazety. Wszystko dlatego, że nie podobała się jej treść i forma artykułów, choć nie była w stanie wykazać ani jednej nieprawdy. Próbowała również wpływać na skład redakcji, poprzez wskazywanie, kto może z nią współpracować, a kto nie powinien.

Takie oczekiwania postawiła w rozmowie z prezesem oddziału Polska Press, ale również w przekazanym przez nią piśmie do redaktora naczelnego GL, które w jej imieniu i za jej zgodą, podpisał rzecznik prasowy Paweł Kozłowski. Stanowisko nie było formą sprostowania, polemiki lub stanowiska, ale rodzajem żądania – w dodatku z elementami pomówień. – Zwracam się o dokonanie rzetelnej weryfikacji osób, z którymi Pan współpracuje i które nadzoruje – pisał z upoważnienia marszałek jej rzecznik.

Jednocześnie zaznaczył, że urząd marszałkowski „będzie korzystał ze wszystkich środków prawnych, aby wyegzekwować od dziennikarzy GL pisanie prawdy o samorządzie województwa”.

Na ingerencję w wolność i niezależność prasy zareagowały liczne środowiska polityczne oraz branżowe. Krytyczne stanowisko wobec działań marszałkowskich urzędników zajęło również Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Redakcja zwróciła się do Rzecznika Praw Obywatelskiej Marcina Wiącka o podjęcie stosownych działań zmierzających do zapewnienia poszanowania wolności słowa w Lubuskiem.

RPO Marcin Wiącek napisał w tej sprawie do marszałek Elżbiety Polak. – Władze powinny powstrzymywać się od wszelkich działań mogących wywrzeć skutek w postaci tłumienia krytyki prasowej – napisał RPO. Jednocześnie podkreślił, że osoby pełniące funkcje publiczne muszą w większym stopniu niż inni, tolerować zainteresowanie opinii publicznej, w tym kierowaną pod ich adresem krytykę. Według RPO tak stanowi orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego. Rzecznik uznał, że marszałek Polak nie miała podstawy prawnej do wystosowania do GL pisma, innego niż polemika lub sprostowanie.

– Zwracam się z uprzejmą prośbą o wskazanie podstawy prawnej skierowania pisma do „Gazety Lubuskiej” – napisał.

Polak odpowiedziała RPO na dwa sposoby. Najpierw na konferencji prasowej w sprawie jego wystąpienia, gdzie zapowiedziała pozwy sądowe wobec autorów tekstów o aferze „praca za seks”. Odniosła się do wystąpienia również na piśmie.

– Osoby związane z „Gazetą Lubuską” przekroczyły granicę wolności wypowiedzi, stawiając Marszałek zarzuty nieprawdziwe i nierzetelne – napisała Polak w liście do RPO, nie wskazując jednak niczego, co według niej jest nieprawdą. Swoje pismo określiła rodzajem przedsądowego wezwania do zaprzestania naruszania dóbr osobistych. Największym zarzutem według marszałek Polak jest pisanie o niej w taki sposób, który „może narazić ją na utratę zaufania”, choć i tutaj nie podała żadnego przykładu, który byłby potwierdzeniem jej tezy.

Podważanie zaufania do dziennikarzy GL trwa w Lubuskiem w najlepsze. Nie ma już konferencji prasowej lub wystąpienia w marszałkowskich mediach, gdzie dziennikarze GL i mediów publicznych, nie byliby określani jako funkcjonariusze, obajtkowe media, pseudodziennikarze etc. Wszystko dlatego, że GL opisała aferę i nieprawidłowości w WORD, które wiele miesięcy nie były wyjaśniane, pomimo oficjalnego zgłoszenia przez byłą pracownicę oraz powzięcia tej wiedzy przez urzędników.

Po piśmie marszałek spodziewana jest stanowisko Rzecznika Prawa Obywatelskich. Na razie nie wiadomo kiedy zostanie opublikowane.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak unikać informacyjnego przeładowania? Zobacz program 3 sposoby NA

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
SzaPoBa !
Panie Tusk - SZACUN PO WSZE CZASY !

POdoba mi się jak czasem przeciągniesz Pan prętem po pisowskiej klatce z tymi kato/kundlami - Zobacz Pan jak ujadają :)) Sam, jeden potrafisz Pan krótki, trafnym sformułowaniem doprowadzić i zmusić tą zapchloną zaśmierdłą sforę do aktywności :))
k
kundel Merkel
23 sierpnia, 8:42, SzaPoBa !:

Panie Tusk - SZACUN PO WSZE CZASY !

POdoba mi się jak czasem przeciągniesz Pan prętem po pisowskiej klatce z tymi kato/kundlami - Zobacz Pan jak ujadają :)) Sam, jeden potrafisz Pan krótkim trafnym sformułowaniem doprowadzić i zmusić tą zapchloną zaśmierdłą sforę do aktywności :))

Niemiecki kundel, ruska onuca, chłopiec putlera na posyłki Tusk:

"Mnie demotywuje ta świadomość, że będę musiał kandydować.

To jest tak upiorna myśl, że ja będę tam z powrotem siedział… na tej Wiejskiej".

K
Krul Bul
22 sierpnia, 15:14, SzaPoBa !:

Panie Tusk - SZACUN !

POdoba mi się jak czasem przeciągniesz Pan prętem po pisowskiej klatce z tymi kato/kundlami -Zobacz Pan jak ujadają :))

Niemiecki kundel, ruska onuca, chłopiec putlera na posyłki Tusk:

"Mnie demotywuje ta świadomość, że będę musiał kandydować.

To jest tak upiorna myśl, że ja będę tam z powrotem siedział… na tej Wiejskiej".

k
kundel Merkel
WOLNOŚĆ mediów wg platformianej zarazy jest wtedy, kiedy im wszystko w tych mediach WOLNO.

PRAWORZĄDNOŚĆ wg platformianej zarazy polega na tym, że tylko oni mają PRAWO RZĄDZIĆ.

DEMOKRACJA wg platformianej zarazy to -KRACJA, czyli forma rządów w wersji DEMO: robimy co chcemy, kradniemy jak i ile się da, łżemy na potęgę, za nic nie odpowiadamy.
k
kundel Merkel
Od kogo nie zależą media o korzeniach hitlerowskich, jak np. onet, Newsweek i Fakt?
C
Chwast
Niezależność mediów...... Weźcie słowniki w redakcji i poczytajcie najpierw co znaczą te słowa....
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie