Wolność słowa i wypowiedzi? Jak najbardziej, ale nie na konferencji Platformy...

Daniel Sawicki
Wyrywanie mikrofonu, niedopuszczanie do głosu, a następnie jego odbieranie oraz lekceważenie niezadowolonych samorządowców – tak wyglądała środowa konferencja prasowa Platformy Obywatelskiej i zarządu województwa lubuskiego. Doszło do skandalu.

Konferencja dotyczyła pieniędzy na ZIT-y, czyli kwoty, które mają otrzymać samorządy zrzeszone w ramach Miejskich Obszarów Funkcjonalnych. W poprzednim programowaniu ZIT-y liczyły po 309 euro na mieszkańca, teraz ma to być 185 euro, co dla wielu samorządów jest nie do przyjęcia.

Na konferencji prasowej doszło do skandalu, a moment, gdy zamaszystym ruchem marszałek Elżbieta Polak zabiera mikrofon prezydentowi Zielonej Góry i próbuje zamknąć mu usta, widziała już cała Polska. Film nadal jest oglądany w internecie i szeroko komentowany.

Do sytuacji odnoszą się również lubuscy politycy i samorządowcy. Piotr Barczak, przewodniczący Rady Miasta podkreślił, że Platforma Obywatelska zawłaszcza pieniądze publiczne do własnych partyjnych celów.

Ta konferencja potwierdza tylko, że PO nie chce nikogo słuchać, a kto ma inne zdanie niż ich przywódca nie ma prawa głosu. Platforma nie jest ani wolnościowa, ani demokratyczna. Kiedy rozmawia się z przeciętnymi zwolennikami Platformy, to sami są na tę sytuację oburzeni. Wyłączanie mikrofonów jest typowym przejawem politycznej arogancji. Przypomnę, że dwa dni wcześniej na sesji rady miasta, pan marszałek Jabłoński mógł wypowiedzieć się w dowolnej kwestii. Była nawet dyskusja i nikt nikomu nie odbierał głosu. Ale w Platformie, jak widać, są inne standardy - podkreśla Barczak.

Andrzej Bocheński, radny miejski, a w przeszłości marszałek województwa zauważył, że to co się wydarzyło na konferencji jest po prostu niedopuszczalne w normalnym demokratycznym kraju.

- Najpierw odbyła się pokazówka, z udziałem samorządowców Platformy, która miała rozbić jedność samorządowców. Natomiast końcówka konferencji była karygodna. Ja przypomnę tylko, że dzień wcześniej marszałek Jabłoński był na sesji rady miasta, czekał cztery godziny na zabranie głosu, a następnie mógł powiedzieć co chciał i dyskutował z radnymi, mimo że nie zapowiedział swojego udziału w sesji rady miasta. Tymczasem to co się wydarzyło na konferencji Platformy, gdy chciał wystąpić prezydent Kubicki jest nie do opisania. Tak się nie zachowują cywilizowani ludzie. Byłem na tej konferencji i wszystko dokładnie widziałem. - ocenia Bocheński.

Zdaniem Arkadiusz Dąbrowskiego, rzecznika i sekretarza lubuskiego PSL prezydent Janusz Kubicki, zamiast przychodzić na czyjąś konferencję, powinien swoje argumenty przedstawić na własnej konferencji prasowej.

To była konferencja prasowa zwołana przez zarząd województwa lubuskiego i takie przychodzenie na czyjeś konferencje jest nie na miejscu. Jeśli Janusz Kubicki ma do przekazania coś ważnego powinien podzielić się tymi informacjami na zwołanej przez siebie konferencji. Inne działania są nie na miejscu. - podsumowuje Dąbrowski.

Krystian Kamiński poseł Konfederacji podkreślił, że jego zdaniem w sporze o pieniądze rację mają samorządowcy, którzy mieli obiecane większe pieniądze na ZIT-y.

W tej sytuacji wyszła pełna buta Platformy Obywatelskiej. Gdy dwa dni wcześniej na sesji rady miasta wicemarszałek województwa mógł swobodnie się wypowiedzieć, a na konferencji prasowej Platformy odebrano głos prezydentowi Zielonej Góry świadczy tylko o tym, jak zachowuje się Platforma Obywatelska – podsumował poseł Konfederacji.

Przypomnijmy, że kwota 185 euro zaproponowana przez urząd marszałkowskim samorządom zrzeszonym w ZIT-ach, wywołała protesty samorządowców, którzy nie godzą się na odbieranie pieniędzy ich mieszkańcom.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Bilans polskiej akcji poszukiwawczo-ratowniczej w Turcji.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Samosia Zosia
11 listopada, 09:03, Stasia Zołza:

"Andrzej Bocheński, radny miejski, a w przeszłości marszałek województwa zauważył, że to co się wydarzyło na konferencji jest po prostu niedopuszczalne w normalnym demokratycznym kraju." - zachowanie tego dzbana nie mieści się w żadnych kanonach.

Za to w państwie PiS takie zwyczaje są na porządku dziennym. Na spotkanie z prezesem może wejść każdy, i nawet zadać pytanie, a prezes wyczerpująco udzieli odpowiedzi.

Danielku czy widziałeś kiedyś taką scenkę? - nie to poproś swoich mocodawców aby coś takiego chociaż raz zainscenizowali.

Pan prezes od zawsze dziewica to wzór cnót wszelakich.Wczoraj pod pomnikiem Naczelnika oświadczył.'jesteśmy i będziemy niebezpieczni'..

Przejęzyczenie ?? Nie sadzę :)

trza gnać to **ujstwo przy następnych wyborach :)

S
Stasia Zołza
"Andrzej Bocheński, radny miejski, a w przeszłości marszałek województwa zauważył, że to co się wydarzyło na konferencji jest po prostu niedopuszczalne w normalnym demokratycznym kraju." - zachowanie tego dzbana nie mieści się w żadnych kanonach.

Za to w państwie PiS takie zwyczaje są na porządku dziennym. Na spotkanie z prezesem może wejść każdy, i nawet zadać pytanie, a prezes wyczerpująco udzieli odpowiedzi.

Danielku czy widziałeś kiedyś taką scenkę? - nie to poproś swoich mocodawców aby coś takiego chociaż raz zainscenizowali.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie