Zielona Góra. Deptak, łączący oba osiedla, zrobiony tylko do połowy. Mieszkańcy wciąż liczą, że zostanie dokończony

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski

Wideo

Zobacz galerię (72 zdjęcia)
Mieszkańcy osiedli Zacisze i Leśnego interesują się, czy doczekają się dokończenia deptaka, który miał połączyć oba osiedla. Obiecano to zielonogórzanom już dawno. Lata mijają, a zadanie wciąż nie jest wykonane. W interpelacji o los deptaka pytał radny Marcin Pabierowski.

- Moim zdaniem, nasze osiedla się poszkodowane. W różnych rejonach miasta wykonywane są większe i mniejsze inwestycje. U nas zamiast ułatwiania nam życia, to się je utrudnia – mówi pan Krzysztof z osiedla Zacisze. – Przykład? Choćby zamknięty przejazd przy ul. Bananowej. Przez lata tam taki funkcjonował. Potem wykopano tam płyty, postawiono po obu stronach słupki i tyle. Nie ma przejścia. Ale to jakiś absurd. Ludzie nadal tędy przechodzą, bo nie będą nadrabiali kilometra drogi. Od zawsze tu było przejście. Więc ludzie nadal tu przychodzą, przenoszą rowery czy wózki. Miasto nie dogadało się w tej sprawie z koleją i lasami. No i trudno. Niech ludzie dalej tak chodzą. Pewnie do czasu, aż dojdzie do jakiegoś wypadku.

Zielona Góra. Deptak, łączący oba osiedla, zrobiony tylko do...

Leśny deptak, łączący osiedla Zacisze z Leśnym, zrobiony tylko do połowy

Od lat mówi się też o przystanku kolejowym w tym miejscu. Ale skoro sprawa przejścia przez tory jest taką kosztowną i nie do zrealizowania inwestycją (trzeba położyć płyty i postawić barierki), to co dopiero postawić tu przystanek.
- Od lat także mówi się o dokończeniu leśnego deptaka, który miał połączyć osiedle Leśne z Zaciszem. Inwestycja jest zrobiona tylko do połowy. Dopominają się w imieniu mieszkańców radni – przypomina pan Tomasz i pokazuje wycinki z gazet z 2015, 2016 roku. Ścieżka pieszo-rowerowa miała być oświetlona, po bokach ławki i kosze. Co powstało? Jedynie część ścieżki. Inwestycja polegała na położeniu starych płyt z deptaka, który był remontowany. Lampy nie ma ani jednej. Ten leśny deptak biegnie tylko z ul. Ananasowej do torów. A miał do osiedla Leśnego. Żeby ułatwić mieszkańcom życie.

Osiedle Zacisze, nie tylko deptak, miało być też boisko

Mieszkańcy mówią od lat: - Płacimy podatki jak wszyscy inni zielonogórzanie i też chcemy mieć gdzie pospacerować i nie tylko. Ciągle słyszymy, że w tym rejonie miasta nie ma terenu, by zrobić rekreacyjne miejsce, nawet siłownię pod chmurką. Miało być boisko przy obecnym rondzie Haliny Lubicz. Dziś jest klepisko, bezpłatny parking, na którym za darmo stoją tiry. O nowym rondzie na skrzyżowaniu ulicy Zacisze i Wyszyńskiego mówi się też od lat.
– Proponowałam kiedyś radnym, żeby chociaż przy drodze prowadzącej z miasta na Leśne postawić dwa, trzy stojaki z pelargoniami. W Nowej Soli czy małym Gronowie i w wielu innych miejscowościach takie są. A przecież to wjazd do miasta, powinien być reprezentacyjny. Niestety, propozycja też nie została wzięta pod uwagę.

Niedokończony leśny deptak, który miał połączyć osiedla Zacisze i Leśne. Mieszkańcy wciąż liczą, że druga część ścieżki pieszo-rowerowej zostanie wy
Niedokończony leśny deptak, który miał połączyć osiedla Zacisze i Leśne. Mieszkańcy wciąż liczą, że druga część ścieżki pieszo-rowerowej zostanie wykonana. Leszek Kalinowski

Miasto może dokończyć leśny deptak, Lasy Państwowe nie widzą przeszkód

Mieszkańcy, domagający się dokończenia leśnego deptaka, od lat słyszeli od urzędników, że nie można tego zrobić, bo Lasy Państwowe się na to nie zgadzają. A muszą to zrobić, bo poza torami w stronę osiedla Leśnego to już nie teren miejski. Niedawno zwróciliśmy się do Lasów Państwowych z pytaniem, dlaczego nie można dokończyć ścieżki, która połączyłaby oba osiedla. Z odpowiedzi dowiedzieliśmy się, że nie ma problemu z dokończeniem inwestycji. Mało tego, w 2018 roku został przyjęty plan zagospodarowania przestrzennego, na mocy którego może tu powstać ścieżka pieszo-rowerowa o szerokości 4 metrów. Mogą przy niej znajdować się rekreacyjne urządzenia i mała architektura.

W odpowiedzi czytamy także m.in.” Urząd Miasta Zielona Góra może realizować ciągi pieszo-rowerowe na podstawie obowiązującego MPZP i na zasadach w nim określonych. Informujemy jednak, iż realizacja w tym przypadku wiąże się z koniecznością wyłączenia gruntu leśnego z produkcji. W ostatnich latach Urząd Miasta Zielona Góra realizował na gruntach nadleśnictwa podobną inwestycję, budując ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż ulicy Łużyckiej do Rybna (granic administracyjnych Miasta). Wtedy to nadleśnictwo, na podstawie umowy dzierżawy gruntu, umożliwiło Urzędowi Miasta Zielona Góra realizację inwestycji, nadając prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.”

Dokończenie leśnego deptaka, łączącego osiedla Zacisze i Leśne, wymaga finansów, a tych nie ma w budżecie

W sprawę od lat zaangażowany jest m.in. radny Marcin Pabierowski, do którego zwracają się z prośbą o interpelację mieszkańcy obu osiedli. Taką też złożył w magistracie.
Radny Pabierowski zauważył, że potrzebne jest dokończenie leśnego deptaka, stworzenie parku, przywrócenie przejścia kolejowego przy ulicy Bananowej, a także dla lepszej komunikacji kolejowej - stworzenie dodatkowych przystanków (miejska kolej).
Jaką otrzymał odpowiedź z magistratu? Czytamy w niej m.in.: „Wskazać należy, że grunty leśne, zarządzane przez Lasy Państwowe, zlokalizowane w Zielonej Górze, objęte są kategorią ochronności co dodatkowo je zabezpiecza przed negatywnymi działaniami, zarówno ze strony prowadzenia gospodarki leśnej, jak i możliwości przeznaczenia na inne funkcje. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczono jedną ze ścieżek łączących oba osiedla na teren komunikacji pieszo - rowerowej, co pozwoliłoby na wykonanie ciągu pieszo - rowerowego z pełną infrastrukturą. Wymaga to jednak zapewnienia nakładów finansowych, których w tegorocznym budżecie miasta nie ma.
Rozmowy z koleją na temat utrzymania przejścia pieszego przez tory kolejowe przy ul. Bananowej były prowadzone i zakończyły się stanowiskiem kolei o zamknięciu tego przejścia i braku możliwości ponownego uruchomienia go.
Rozmowy na temat przystanków w mieście na trasie tzw. "Odrzanki” są stale prowadzone.”

Zobacz, co miało powstać w Zielonej Górze, ale się nie udało:

To miało powstać w Zielonej Górze, ale się nie udało. O czym...

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stasia Zołza

Wchodzenie w układy z kolejami niczego dobrego nie wróży. Przykład rozbudowa tunelu na stacji w Zielonej Górze. Miasto umoczyło tam parę milionów, dorobiło ścieżkę rowerową i teraz rowerzyści muszą rowery taskać na plecach lub grzecznie prowadzić bo SOKiści pilnują terenu kolejowego. A pamiętacie ile problemów było ze zrobieniem przejścia w płocie z peronu na parking, i do dworca autobusowego.

A teraz niepoprawnym optymistom marzą się dodatkowe przystanki w mieście i kolej miejska. Nie w tym państwie.

Dodaj ogłoszenie