Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Polak, rtęć i „zdrada stanu”. Znamy rozstrzygnięcie sądu

Robert Bagiński
Sąd Rejonowy w Zielonej Górze umorzył postępowanie karne o rzekome zniesławienie marszałek Elżbiety Polak przez Marka Surmacza.
Sąd Rejonowy w Zielonej Górze umorzył postępowanie karne o rzekome zniesławienie marszałek Elżbiety Polak przez Marka Surmacza. Archiwum GL
Stwierdzenie, że marszałek Elżbieta Polak dopuściła się podczas ubiegłorocznej katastrofy na Odrze „zdrady stanu” jest dozwolone i nie zawiera znamion bezprawności. Tak rozstrzygnął zielonogórski sąd, oceniając jej działania, wypowiedzi oraz sianie paniki między innymi w związku z „rtęcią w Odrze”.

W czwartek 31 sierpnia, kiedy marszałek Polak pozowała w Gdańsku na obrończynię wolności, w tym wolności słowa, z okazji rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, Sąd Rejonowy w Zielonej Górze umorzył postępowanie karne o rzekome zniesławienie jej przez Marka Surmacza. Polak wystosowała przeciwko niemu prywatny akt oskarżenia z niesławnego art. 212 kk, który służy m.in. do ścigania przeciwników politycznych za niewygodne wypowiedzi.

- Sąd postanowił o umorzeniu postępowania (…) o zniesławienie jej przeze mnie, że dopuściła się zdrady stanu(…) Sąd nie podzielił zdania oskarżycielki i uznał, że brak jest znamion czynu zabronionego – napisał Marek Surmacz w mediach społecznościowych.

Przeczytaj również: Pierwsza w katastrofach. Zamiast wspierać siała panikę

Przypomnijmy, marszałek Polak poczuła się dotknięta wypowiedzią byłego wiceministra, a obecnie radnego PiS, który podczas ubiegłorocznej sesji lubuskiego sejmiku na temat działań samorządu dotyczących katastrofy na Odrze, określił jej aktywność oraz wypowiedzi mianem „zdrady stanu”.

- Pani wypowiedziała się oficjalnie przeciwko rządowi polskiemu w polityce zagranicznej. Pani sprzeniewierzyła się ślubowaniu, wielokrotnie na tej sali składanemu: lojalność wobec Rzeczpospolitej Polskiej. Pani to robiła kilkakrotnie, udzielając wywiadów i deklarując sprzeciw wobec programu rządowego, na przykład przebudowy Odry, oficjalnie potwierdzając poparcie dla polityki niemieckiej (…). Wszystko, co inne pani robiła, jest niczym w stosunku do tego, co właściwie powinno być kwalifikowane jako zdrada stan – powiedział wtedy radny Surmacz.

Chodziło m.in. o stwierdzenie marszałek Polak, że podczas ubiegłorocznej katastrofy ekologicznej na Odrze, w rzece znajdowała się rtęć, której „stężenie było tak wysokie, że nie można było określić skali”.

– Minister potwierdził, że niestety Odra jest zatruta rtęcią. Mamy tak wysokie stężenie rtęci, że jest ponad skalę, nie ma takiej skali – mówiła wtedy Polak. Jej rewelacje zdementowały służby prasowe brandenburskiego Ministerstwa Rolnictwa i Środowiska, ale też osobiście, minister Alex Vogel.

- Minister nie stwierdził, że przyczyną zatrucia jest rtęć. Wskazał raczej, że przyczyn może być kilka, między innymi pH wody i wynikające z tego stężenie substancji normalnie nieszkodliwych. Mieliśmy próbki, które nie były jeszcze analizowane w tym czasie – mówiła GL Frauke Zelt, sekretarz prasowy ministerstwa.

Innym z powodów, które sprowokowały radnego Surmacza do określenia działań Polak w sprawie Odry, mianem „zdrady stanu”, było kwestionowanie przez nią działań rządu w sprawie katastrofy. Bardzo często podważała autorytet i wiarygodność polskich instytucji. W sierpniu ub.r. udzieliła wywiadu niemieckiemu dziennikowi „Süddeutsche Zeitung”, gdzie krytykowała rząd, a także prowadzone przez polską stronę inwestycje na Odrze, które Niemcy próbują zablokować.

Postanowienie Sądu Rejonowego w Zielonej Górze nie jest jeszcze ostateczne, a marszałek Polak będzie mogła je zaskarżyć. – Pani Polak nie było w sądzie, a w jej imieniu akt oskarżenia napisał mecenas Marek Chmaj. Sąd uznał, na podstawie pełnego dostępnego materiału dowodowego, że w moim zachowaniu nie było zarzucanego przestępstwa. Chcę dodać, że była podjęta mediacja, ale nie powiodła się - podsumowuje temat Marek Surmacz.

Co nie jest bez znaczenia, marszałek Elżbieta Polak jest autorką kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu wezwań przedsądowych oraz aktów oskarżenia, przeciwko lubuskim politykom m.in. prezydentowi Zielonej Góry, wojewodzie, posłom, radnym sejmiku, ale także przeciwko dziennikarzom.

Zobacz również:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Pożar w rozlewni gazu w Głogowie - tak doszło do wypadku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska