Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Elżbieta Polak nie jest już marszałkiem województwa. Zrezygnowała z funkcji. Czy to efekt "Taśm Banasia"?

Robert Bagiński
Platforma Obywatelska tak bardzo przestraszyła się przegranej w wyborach, że z obawy o utrzymanie władzy w regionie, zmian w zarządzie województwa postanowiła dokonać jeszcze przed niedzielą. Nowym marszałkiem został Marcin Jabłoński

Nie bez znaczenia jest fakt ujawnienia kompromitujących nagrań z udziałem prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Mariana Banasia, a także prof. Marka Chmaja, wiceprzewodniczącego Trybunału Stanu, który jest bardzo blisko związany z Platformą Obywatelską, ale też osobiście z marszałek Elżbietą Polak. Często i do dziś nie wiadomo w jakich okolicznościach formalno-finansowych, reprezentował Polak przed sądami, a także wykonywał dużo i dobrze płatnych zleceń na rzecz marszałkowskich instytucji w Lubuskiem.

- Na trzy dni przed wyborami, fakt bardzo bliskiej współpracy Polak z Chmajem jest dla niej obciążeniem i może mieć konsekwencje wyborcze – mówi działacz lubuskiej PO, który zasiada w jej lubuskich władzach. Na ujawnionych nagraniach prof. Chmaj występuje w roli „wysłannika Donalda Tuska” i ustala z szefem NIK-u strategie polityczne dotyczące przyszłej koalicji, a także działania kontrolne w instytucjach państwowych, które miały być wymierzone w rząd PiS. - Na październik szykujesz kosz prezentów – tak prof. Chmaj skomentował zapowiedzi prezesa Banasia, że tuż przed wyborami, a nawet w ciszy wyborczej, prezes NIK będzie ujawniał kompromitujące materiały. O wszystkim miał wiedzieć lider PO Donald Tusk.

PROBLEMY WIZERUNKOWE MARSZAŁEK POLAK

PO strach zajrzał w oczy

W tej sytuacji wszystko nabrało tempa.

W poczuciu odpowiedzialności za województwo lubuskie i dbając o ciągłość koalicji PO, Lewicy i PSL, postanowiłam złożyć rezygnację – oświadczyła w piątek podczas popołudniowej sesji sejmiku wojewódzkiego, marszałek Elżbieta Polak.

Z oczywistych powodów o aferze z Chmajem i Banasiem, nie wspomniała. Swoją rezygnację tłumaczyła tym, że aż cztery osoby z zarządu województwa kandydują w wyborach.

W tej sytuacji powinniśmy dokonać wyboru marszałka bez względu na to, jaki będzie wynik niedzielnych wyborów – wyjaśniła.

Samo podjęcie uchwały o jej rezygnacji zostało przyjęte wręcz z entuzjazmem. Uczestnicy sesji żartowali w przesyłanych sobie wiadomościach, że najlepszą formą byłoby przyjęcie tej rezygnacji przez aklamację. Nie dziwi więc, że za przyjęciem wymuszonej rezygnacji, głosowali wszyscy obecni radni, którzy byli na sesji. Na tę decyzję czekali co najmniej od dekady.

OLBRZYMIE PIENIĄDZE NA PROMOCJĘ:

Plotki o tym, że Elżbieta Polak opuści gabinet marszałka województwa i stanie się to jeszcze przed tym, zanim zostanie posłem na Sejm, krążyły od kilkunastu dni. Rezygnacji oczekiwano od niej już wcześniej, tuż po ogłoszeniu wyborów.

Ona upierała się przy tym, aby móc prowadzić kampanię jeszcze w roli marszałek województwa. W sposób szczególny zależało jej na udziale w Kongresie Gospodarczym oraz Kongresie Kobiet – mówi nasz informator.

Plan był taki, że nowy marszałek i zarząd zostanie wyłoniony tuż po wyborach.

Politykom PO w oczy zajrzał jednak strach. Kluczowym argumentem stały się nie tylko ubiegłotygodniowe sondaże partyjne, z których wynika, że Polak zdobędzie mandat bez problemu i może liczyć na naprawdę dobry wynik, ale w skali kraju nie będzie to sukces PO, lecz ponowne zameldowanie się w łamach opozycji. Czarę goryczy przelała afera z „taśmami Banasia”, które będą miały swój wpływ na wynik wyborów.

KONFLIKT Z PREZYDENTEM ZIELONEJ GÓRY JANUSZEM KUBICKIM:

Plan ratunkowy

W tej sytuacji, politycy PO postanowili wdrożyć plan ratunkowy.

Jeśli Trzecia Droga nie wejdzie do Sejmu, albo wejdzie, lecz mandatu nie uzyska Staszek Tomczyszyn, to PSL będzie chciało mieć marszałka, a na to pozwolić sobie nie możemy – mówi rozmówca z PO.

Podkreśla, że nawet w optymistycznym dla Hołowni i PSL-u wariancie, istniała obawa co do tego, że funkcja marszałka województwa, może być elementem negocjacji przyszłej koalicji na szczeblu rządowym.

Dlatego lepiej było dokonać zmian w tym tygodniu i przed wyborami – dodaje.

Jest też wśród działaczy lubuskiej PO obawa, że PSL na szczeblu krajowym, zdecyduje się na współpracę z PiS, które programowo jest tej partii bliższe, niż bezideowa PO. To utrudniłoby po niedzieli powołanie nowego zarządu, bo o ludowcach w Lubuskiem można powiedzieć wszystko, ale nie to, że współpraca z PO jest dobra.
Pokazały to kryzysy związane z:

  • katastrofą ekologiczną na Odrze,
  • imigranckim skandalem w Wojewódzkim Urzędzie Pracy
  • oraz pożarem składowiska w Przylepie.

Za te sprawy odpowiadają departamenty zarządzane przez ludowców, ale inicjatywę przejęła Polak – mówi rozmówca z PO.

Po przyjęciu rezygnacji Polak, sejmik wojewódzki naprędce wybrał nowego marszałka, którym został Marcin Jabłoński. Poparło go 19 radnych, a 3 się wstrzymało, co jest wynikiem dobrym, ale nie jest tajemnicą, że radni poparliby każdego innego, aby tylko z Urzędu Marszałkowskiego odeszła wreszcie Elżbieta Polak.

AFERA WORD:

Pomimo, że to są nadzwyczajne okoliczności, chciałem zapewnić, że śmiertelnie poważnie potraktuję powierzenie mi tej funkcji i zrobię wszystko, aby dobrze działać na rzecz regionu – powiedział marszałek Jabłoński i zaproponował nowy skład zarządu.

Tu niespodzianek nie ma, ponieważ zgłosił dotychczasowych członków zarządu, swoje miejsce zastępując propozycją Grzegorza Potęgi, który nie będzie już musiał dorabiać w marszałkowskich instytucjach w roli pełnomocnika, ale stanie się pełnoprawnym członkiem władz województwa. Raczej nikogo nie dziwi fakt, że pierwszą uchwałą sejmiku po wyborze Jabłońskiego na marszałka, zanim jeszcze powołano członków zarządu, było podjęcie decyzji w sprawie ustalenia jego wynagrodzenia. Przyzwyczaił już Lubuszan do tego, że apanaże i atrybuty władzy, są dla niego bardzo ważne.

Czy będzie dobrym marszałkiem?

Kim jest nowy marszałek? W przeszłości już pełnił tą funkcję, ale w wyniku wewnątrzpartyjnego spisku oraz nielojalności Polak, w 2010 roku posadę utracił. W swojej karierze był także wojewodą lubuskim, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Cyfryzacji, a także starostą słubickim. Pełnił również funkcję prezesa państwowej spółki Exatel. W wykształcenia jest germanistą i podobno posiada dyplom MBA (Master of Business Administration), ale nawet pomimo wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który nakazał mu okazanie dyplomu, ten konsekwentnie tego odmawia.

Jakim będzie marszałkiem? Wszyscy rozmówcy GL nie mają wątpliwości, że funkcję będzie pełnił poprawnie. Chwilę potem zaznaczają, że po kilkunastu latach urzędowania Elżbiety Polak, nie będzie to trudne. W swojej urzędniczej pracy ma wpadki. To on, jako pierwszy w Urzędzie Marszałkowskim dowiedział się o aferze w gorzowskim WORD i jak wynika z jego dotychczasowych wypowiedzi, sam z nią nic nie zrobił, ale też nie poinformował o niej pozostałych członków zarządu, w tym marszałek Polak.

Jestem przekonany, że to najlepszy z możliwych wyborów – cieszył się już po wyborze Jabłońskiego i zarządu, lider PO Waldemar Sługocki.

Ewentualna utrata władzy PO w Lubuskiem, to byłby faktyczny koniec tej partii w regionie. Ona istnieje tylko dlatego, że swoim członkom i sympatykom oferuje mnóstwo dobrze płatnych stanowisk w Urzędzie Marszałkowskim, a także podległych mu spółkach oraz instytucjach. Wpływ na wydatkowanie środków unijnych daje możliwość budowania klienteli oraz wpływów. Do sprawy będziemy wracać po wyborach parlamentarnych.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska